Zaginęła 24 lata temu w drodze do akademika

Nie schwytano jej mordercy ani nie znaleziono zwłok

Po raz ostatni Kristin Smart  widziano ją 25 maja 1996 roku. Bawiła się na imprezie urodzinowej w domu kolegi. W pewnej chwili zauważono, że leży na trawniku sąsiada. Znajomi postanowili odprowadzić Kristin Smart do akademika. Było ich troje. W domu jednego znaleziono potem zakrwawiony kolczyk 19-latki.

Bliscy Kristin Smart żyją w niepewności już od 24 lat. Teraz FBI zapowiada ujawnienie zaskakujących informacji.

Sprawę nagłośniła Denise Smart, matka zaginionej Kristin. Po rozmowie z FBI kobieta skontaktowała się z dziennikarzami miejscowej gazety “Stockton Record”. Wyjawiła, że agenci federalni zwrócili się do niej z prośbą, aby była przygotowana na ważną wiadomość.

– To naprawdę będzie coś, czego się nie spodziewasz. Chcemy zapewnić ci wsparcie, którego potrzebujesz – cytuje agentów Fox News.

Agenci FBI polecili też matce zaginionej, żeby zatrudniła rodzinnego rzecznika. Nie sprecyzowali jednak, jakiego rodzaju informacje mają jej do przekazania. Poprosili, by przygotowała się na ewentualność, że razem z bliskimi będzie potrzebowała na jakiś czas zniknąć. Denise Smart wyjaśniła że nowe informacje nadejdą w ciągu najbliższego miesiąca.

Kristin Smart urodziła się w Niemczech, ale wychowała w Kalifornii. Studiowała na politechnice stanowej (Cal Poly) w San Luis Obispo. W weekend poprzedzający Dzień Pamięci (amerykańskiego święta państwowego) wybrała się ze znajomymi na domówkę do kolegi, który obchodził urodziny. Jakiś czas później Cheryl Anderson i Tim Davis znaleźli koleżankę leżącą na trawniku sąsiada jubilata. Ocucili ją, pomogli wstać i postanowili odprowadzić ją do akademika. Wtedy zjawił się Paul Flores, który zaproponował pomoc.

Jako pierwszy grupę opuścił Davis, który mieszkał poza kampusem. Następna była Anderson. Postanowiła zostawić koleżankę pod opieką Floresa, ponieważ mieszkał najbliżej jej dormitorium. To właśnie on jest podejrzany o zamordowanie 19-latki.

Policja uniwersytecka początkowo myślała, że Kristin pojechała na wakacje i nikogo nie powiadomiła o tym fakcje, co było dość częstym zachowaniem studentów. Dlatego funkcjonariusze z kampusu nie przekazali informacjo o jej zniknięciu. Doprowadziło to do opóźnienia śledztwa oraz zatarciu śladów. Opieszałość uniwersyteckich stróżów prawa, była później przedmiotem dochodzenia i doprowadziła do zmiany prawa. Zabójca miał wiele czasu do pozbycia się dowodów oraz ciała.

W 2002 roku Smart uznano za zmarłą. Nie schwytano jednak jej mordercy ani nie znaleziono zwłok. Wszystko wskazuje na to, że Paul Flores wie, co przytrafiło się jego koleżance. Od 20 lat odmawia współpracy, korzystając z prawa do odmowy zeznań, które przysługuje, jeśli zeznający sam może się nimi obciążyć.

W dawnym domu matki Floresa znaleziono zakrwawiony kolczyk, ale został on później zgubiony przez stróżów, prawa podobnie jak zdjęcie przedmiotu. Nowi lokatorzy, którzy odkryli biżuterię, potwierdzili jednak, że wyglądał dokładnie jak zawieszka na łańcuszku Kristin, które widzieli na jej zdjęciach.

Domy, w których mieszkał Flores i jego rodzina były wielokrotnie przeszukiwane, podobnie jak teren wokół akademików. Po raz ostatni w 2016 roku, ale szczątków Smart nie znaleziono. Niedawno po raz kolejny zainteresowano się Floresem. W kwietniu 2020 roku sąd wydał nakaz przeszukania “dotyczący konkretnych dowodów”. Policja weszła do domu w Los Angeles. Nie ujawniono jednak, czy coś znaleziono.

Sprawa Kristin Smart doprowadziła do uchwalenia prawa “Kristin Smart Campus Safety Act” z 1998 r., zwiększającego bezpieczeństwo na kampusach uniwersyteckich.

źródło:Fakt24,o2

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*