Trwają poszukiwania Kacperka. Nadal bez przełomu

Wczoraj przerwano poszukiwania dziecka, które w poniedziałek zaginęło w Nowogrodźcu na Dolnym Śląsku. Po kilku dniach w sprawie 3,5-letniego Kacpra wciąż nie ma jednak przełomu. Policja przypuszcza, że chłopiec mógł wpaść do rzeki Kwisa, ale jak dotąd nie natrafiono na żaden ślad. Poszukiwania zostały wznowione w sobotę rano.

3,5-letni Kacper Błażejowski zaginął 27 kwietnia w Nowogrodźcu na Dolnym Śląsku. Tragedia wydarzyła się na działce, na którą Kacpra zabrał ojciec. Rafał B. miał tłumaczyć policji, że był zajęty porządkowaniem terenu, aż nagle zauważył, że synka nigdzie nie ma.

W chwili zdarzenia 34-latek był pod wpływem alkoholu, miał 0,7 promila we krwi. Okazało się również, że jest poszukiwany w związku z karą za przestępstwo przeciwko mieniu. Rafał B. został zatrzymany, usłyszał także zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń zakłada, że chłopiec, który przebywał razem z ojcem i jego znajomym na terenie ogródka działkowego w wyniku nieuwagi ojca oddalił się i doszło do wypadku, wskutek którego chłopiec wpadł do rzeki – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski.

Policjanci obawiają się, że dziecko mogło wpaść do pobliskiej rzeki Kwisa. Koryto i przyległe do niej tereny są przeczesywane od poniedziałku. 1 maja policyjni płetwonurkowie przeszukali fragment rzeki na odcinku od miejscowości Parzyce do Osiecznicy. Następnie akcję przerwano. Płetwonurkowie powrócą na miejsce w sobotę i sprawdzą odcinek do elektrowni wodnej w Osiecznicy.

Dotychczas służby przeszukały kilkaset hektarów terenu, w tym m.in. ogródki działkowe i tereny kolejowe. W akcji poszukiwawczej uczestniczyli policjanci, strażacy, nurkowie, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystywany był dron, policyjny helikopter, kamery termowizyjne oraz łodzie. Policjanci sprawdzali też teren z psami tropiącymi.

źródło:PAP

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*