SPRAWA IWONY WIECZOREK: Wiemy gdzie są istotne dla śledztwa nagrania. Nikt do nich nie zajrzał

Mamy informację, gdzie mogą znajdować się  zapisy monitoringu  istotne dla wyjaśnienia sprawy Iwony Wieczorek. Od lat nikt do nich nie zajrzał.  Być może uda się do nich dotrzeć.    O tych nagraniach  mówi Marek Siewert – były analityk policyjny,  w rozmowie z Januszem Szostakiem.

Przed laty przeglądał pan zapisy monitoringów, także tych z okolic osiedla, na którym mieszkała Iwona Wieczorek. Według mnie dziewczyna została zaatakowana właśnie na osiedlu Jelitkowski Dwór i wywieziona na ogródki działkowe. Czy zauważył pan coś istotnego na tych nagraniach?      

O ile pamiętam,  ja wówczas, przeglądając monitoring, skupiłem się tylko na tym, czy zobaczę sylwetkę Iwony. Pamiętam, że było nagranie z monitoringu ze skrzyżowania ulic Jana Pawła II  i Czarny Dwór, na którym widać też aleję biegnącą od mola z Brzeźna. Na tym nagraniu powinno też  być widać ulicę Czarny Dwór w  kierunku Alei Płażyńskiego. Skoro ma pan operacyjne wskazania, że Iwona mogła trafić na  ogródki działkowe –  pomiędzy ulicami  Płażyńskiego i Hallera – to na tych nagraniach może być zapis istotny dla  tej sprawy.  Coś, co wskazuje, że na przykład w tamtą stronę przemieszczało się auto, w którym była  Iwona Wieczorek.  Może  warto byłoby przejrzeć to nagranie od 4:12, ale tam jest co najmniej półtorej godziny, jeśli nie więcej tego zapisu.  Niech pan sprawdzi,  czy tam przypadkiem nie przyjeżdżają jakieś samochody na przykład ford modeno, którym poruszał się Patryk G. i jego koledzy, albo inne samochody, ktorych właściciele mogą okazać się ważni  dla rozwiązania tej sprawy. Warto byłoby zweryfikować, kto tam się przemieszczał, kto stał na parkingu.  To może być ważne, jeśli  czuje pan, że coś mogło się wydarzy coś na tych działkach.

Od domu, w którym mieszkała Iwona Wieczorek, dojeżdża się tam samochodem, o tej porze, w ciągu 3-5 minut. To całkowicie dziki teren, tam można ukryć wszystko.

Na tyłach tej kamery jest ulica Czarny Dwór i osiedle Iwony, bodajże aptekę tam widać. Przemieszczają się ludzie. Tam jest też  parking samochodowy. Druga kamera jest przy ulicy Dąbrowszczaków (dziś Lecha Kaczyńskiego), która widzi też parking samochodowy. Stoją tam różne samochody, niektóre odjeżdżają z niego. Może ja czegoś nie zauważyłem, a pan mając te nagrania coś dostrzeże.

Pan nie jest w posiadaniu tych nagrań?

Przekazałem całość materiałów operacyjnych, gdzie miałem też wydruki wszystkich bilingów wchodzących i wychodzących. To były bardzo dobrze  opracowany materiał. Najważniejsze były zabezpieczone płyty CD z nagraniami.

Dużo było tych nagrań?

Sporo. Jeżeli widzimy o 4:12 pana z ręcznikiem i później, ja  go ponownie widzę około godziny 7,  to rozpiętość czasowa  tego materiału jest duża. Ja na pana miejscu pokusiłbym się o dotarcie do wszystkich tych nagrań, zarówno z kamery  na Dąbrowszczaków, jak i na  Jan Jana Pawła II. Warto jeszcze raz je przeanalizować. Być może coś przegapiłem.

W którym roku przekazał pan te nagrania?

W 2015 roku, wtedy gdy podziękowano mi za pracę przy sprawie Iwony Wieczorek. I jestem przekonany, że do dziś nikt do nich nie zajrzał.

Myśli pan, że funkcjonariusze Archiwum X z Krakowa nie wpadli na to, nie dotarli do tych nagrań?

 Niech pan nie przecenia Archiwum X z Krakowa. Ja panu tak powiem: zepsuty zegarek też czasami może wskazać właściwą godzinę. Oni nawet nie wiedzą, gdzie szukać tych nagrań, a pan już wie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*