Fundacja Na Tropie szuka Marzeny Cichockiej (ZDJĘCIA)

Fundacja Na Tropie w środę 29 lipca prowadziła poszukiwania szczątków zaginionej  w 1999 roku Marzeny Cichockiej, 21-letniej mieszkanki Sochaczewa. Poszukiwania  prowadzone były na terenie kompleksu leśnego w Młodzieszynie koło Sochaczewa.

W tej miejscowości wieczorem 28 maja 1999 roku Marzena Cichocka była widziana po raz ostatni w towarzystwie swojego chłopaka Remigiusza A. oraz kolegi z pracy Tomasza M. Wieczorem ta trójka pojawiła się w barze „Basieńka” w Młodzieszynie,  gdzie zakupiła alkohol i odjechała w kierunku pobliskiego lasu.

Marianna Cichocka, matka zaginionej, ma żal do policji, która jej zdaniem we wstępnym okresie zbagatelizowała poszukiwania: – Powiedzieli mi, że jeśli poszła do lasu z Tomaszem M. to na pewno nie żyje. A ciało znajdą jesienią grzybiarze.

ZOBACZ: TOMASZ M. W REJESTRZE PRZESTĘPCÓW SEKSUALNYCH

– Jak ustaliliśmy w kolejnych dniach Tomasz M. pojawiał się bardzo często w tym rejonie, a kilka dni później zaatakował w lesie starszą kobietę – informuje Janusz Szostak z Fundacji Na Tropie.

 Wiele wskazuje że Marzena Cichocka została zamordowana, jednak jej ciała do dzisiaj nie odnaleziono. Nikomu również nie postawiono zarzutów zabójstwa. Fundacja Na Tropie wytypowała miejsce, gdzie mogą być ukryte zwłoki 21-latki. Obszar ten został sprawdzony georadarem przez ekipę studentów geologii oraz kryminalistyki z Uniwersytetu Warszawskiego, pod kierunkiem Michała Pisza.

W akcji poszukiwawczej uczestniczyli także sochaczewscy policjanci. To oni wskazali drugie miejsce, w pobliżu Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, które również było sprawdzone georadarem. Czy którekolwiek z tych miejsc może mieć związek ze zaginięciem Marzeny Cichockiej?

 – To będzie wiadomo dopiero po przeprowadzeniu analizy zapisów z georadaru.  Co powinno nastąpić w ciągu najbliższych dni – wyjaśnia Janusz Szostak. Wówczas Fundacja  Na Tropie, w  porozumieniu z policją zadecyduje, czy wskazany teren będzie przekopany.

W sidłach psychopaty

Poszukiwania odbyły się dzięki wsparciu Fundacji Orlen, w ramach projektu „Gdziekolwiek jesteś…” prowadzonego przez Fundację Na Tropie.

Tomasz M. obecnie przebywa w zakładzie karnym za inne przestępstwo. Jednak nie traci tam czasu.

Dzień po poszukiwaniach do Janusza Szostak zgłosiła się młoda kobieta, która mogła stać się kolejną ofiarą Tomasza M.: „Pozwoliłam sobie napisać do Pana wiadomość, ponieważ trafiłam przez przypadek na artykuł na temat Marzeny Cichockiej, poczytałam trochę w internecie na temat tej sprawy i innych i wydaje mi się, że człowiek, o którym pan pisze jest moim znajomym (Tomasz M), oraz jak się okazuje niebezpiecznym przestępcą. Poznałam go przypadkiem, w zeszłym tygodniu zerwałam z nim kontakty ponieważ wydał mi się dziwny, w jakiś sposób dla mnie niezrozumiały i zaburzony. Jednak po przeczytaniu paru artykułów nie ukrywam, że trochę obawiam się o swoje bezpieczeństwo. On sam, jak wnioskuję z rozmów telefonicznych jest przekonany, że niedługo znów będzie na wolności, nigdy nie przyznał się mi za co dokładnie jest skazany, ani do tego, że nie jest to jego pierwszy wyrok. Proszę mi powiedzieć czy moje obawy wobec tego człowieka są słuszne?” – pyta Karolina G.

Odpowiedź na to pytanie wydaje się być oczywista.

AS

Fot. Aleksander Szostak

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*