SPRAWA IWONY WIECZOREK: Archiwum X sprawdziło garaż wskazany przez Fundacje Na Tropie  

fot. Aldona Błaszczyk-Szostak

 Wczoraj  (4 sierpnia) po południu wysyłam mailem pismo do Piotra Krupińskiego – szefa krakowskiego Archiwum X. Dotyczyło ono braku działań w sprawie przeszukania garażu przy ulicy Konwalii w Gdańsku. Sprawa dotyczy zaginięcia Iwony Wieczorek. Po  mojej interwencji dziś (5 sierpnia)  śledczy przeszukali garaż.

Oto moje  pismo do szefa Archiwum X:

„W dniach 13 – 16 lipca 2020 rok, wraz z Fundacją Na Tropie, prowadziłem w Gdańsku przeszukanie terenu przy ulicach Winogronowej i Konwalii. W 2016 roku, po złożonych przeze mnie zeznaniach, działki te były również przeszukiwane, ale dość pobieżnie. Wówczas jednak do garażu przy ulicy Konwalii znaleziono ślady krwi. Są one tam zresztą do dzisiaj. Podobnie jak opakowania po środkach żrących oraz  same środki.

W 2016 roku nikt nie zwrócił uwagi, że w garażu tym jest zabetonowany kanał. Zwróciłem na to uwagę funkcjonariuszom Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. 15 lipca 2020 złożyłem także  zeznania w tej sprawie. Garaż był sprawdzany przez nas georadarem i wykazał w dwóch miejscach hiperbole, które należałby zweryfikować. Aby to zrobić należałoby rozkuć kanał, bądź przeprowadzić odwierty wiertłem koronowym i pobrać próbki do analizy.

Niewątpliwie kanał ten budzi  wiele wątpliwości m.in. ze względu na fakt, że  wylany w nim beton sięga na głębokość 1,2 metra. Nikt w ten sposób nie zalewa kanałów w garażach. Zwykle zasypuje się je piaskiem lub gruzem, a zalewa betonem na grubości 30 cm. Tym bardziej nie robi się tego w szopie-garażu, którego wartość jest pewnie  mniejsza niż wlanego tam betonu.
Według mnie garaż przy ulicy Konwalii może być związany ze sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek. Wiele wskazuje na to, że znajduje się tam jakieś ciało, być może są to zwłoki Iwony Wieczorek.

Zwracałem się do gdańskich  policjantów o sprawdzenie tego kanału, lecz odesłano mnie do Państwa. Jednak do dzisiaj nic w tej sprawie się nie dzieje. Garaż nawet nie jest zabezpieczony,  nie zaplombowano go i praktycznie każdy ma do niego dostęp.

Jednocześnie chcę zadeklarować, że nasza fundacja może pokryć koszty zarówno rozkucia kanału, jak i jego zabetonowania.

Oczywiście możemy tę operację przeprowadzić sami, gdyż mamy na to zgodę obecnych użytkowników garażu. Nie chcemy jednak  wchodzić w kompetencje śledczych.

Kilka dni temu ponownie byłem w Gdańsku i ponownie stwierdziłem, że nikt nie zabezpieczył garażu i znajdujących się w nim śladów. Dlatego zwracam się o podjęcie decyzji w tej sprawie oraz udzielenie odpowiedzi na pytanie: czy będziecie Państwo zajmować się w tym garażem, czy mamy sprawdzić go sami (…)”.

Co prawda odpowiedzi na swoje pismo nie dostałem, jednak natychmiast po jego otrzymaniu krakowskie Archiwum X zleciło przeszukanie garażu. 5 sierpnia przez kilka godziny pracowali tam policjanci i strażacy. Garaż był sprawdzany ponownie georadarem i nawiercany. Pobrano próbki gleby i betonu, które trafiły do laboratorium

Zasypany odwiert dokonany przez policję w kanale garażu
Fot DS

Policja zabroniła mieszkańcom posesji udzielania mi jakichkolwiek informacji. Czego nie do końca rozumiem, bo to chyba nie leży w kompetencjach policji! Nie rozumiem także,  dlaczego tak długo czekano ze sprawdzeniem kanału. Prawdopodobnie zawiodła komunikacja między Komendą Wojewódzką Policji w Gdańsku a Archiwum X w Krakowie.

Wkrótce więcej o tej sprawie.

Janusz Szostak

 

14 Komentarzy

  1. Oni by nie znaleźli niczego gdyby nie Fundacja. Prowadzi ich pan jak po sznurku, a oni dalej chodzą po omacku, nie kiwną nawet palcem. Myślę, że mimo pańskich wysiłków i starań nie odnajdą Iwony. To takie smutne i przygnębiające, że policja jest taka bezradna jak dziecko błądzące we mgle.

    • Wiesz , może właśnie o to chodzi że ta sprawa ma nigdy nie ujrzeć światła dziennego.A Fundacja to im utrudnia bo ma ciągle jakieś nowe informacje i tropy.

      • Mnie też się wydaje, że ta sprawa nie ma ujrzeć światła dziennego. Być może jest w nią uwikłany ktoś, kto ma plecy w policji. Mnie jako kompletnie nie związanej ze światem policji osobie, pierwsze, co przyszłoby do głowy to rozkopanie kanału… Szanuję rzetelność pracy fundacji, ale jeżeli mieliście pozwolenie właścicieli dziaľki, szkoda, że tego nie zrobiliście. Teraz odwierty i próbki do badania….czas płynie… to aż śmieszne, że gotowość pokrycia kosztów rozwiercenia kanału nie “prowokuje” śledczych do konkretnych działań. Wydaje mi się, że jedynie nadanie sprawie rozgłosu może ich podstawić pod ścianą, choć oczywiście spodziewam się informacji typu:badania nic nie wykazały, więc nie rozwalamy kanału… środki żrące są najlepsze do zniszczenia dowodów… podziwiam Fundację za cierpliwość…

    • Policja nie jest bezradna tylko oni są w to zamieszani i postarają się by ta sprawa nigdy nie została wyjaśniona. Nie bój się, jak im na czymś zależy to działają nawet dość skutecznie.

    • Ktoś cały czas krenci i opuznia śledztwo mi się wydaje że policja doskonale coś wieś i niechce żeby sprawa wyszła na jaw

  2. Czy p.Latkowski w swoim filmie o Zatoce Sztuki nie wspomniał, że organa śledcze i sądownicze nie były zainteresowane znaleźć winnych, “podobnie jak w przypadku Iwony Wieczorek? W innym materiale w necie ktoś napomknął że krewna chłopaka Iwony ma czy miała wysokie stanowisko w tych kręgach… Te puzzle kiedyś się złożą. Z Olewnimiem podobnie było.

  3. W tle wydarzeń, gdy zaginęła Iwona pojawia się radiowóz,są na nagraniach z kamer, ale jego załoga nie jest przesłuchiwana i nigdzie się o nich nie wspomina.Dziwne !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*