Ośmiu mężczyzn pobiło i zgwałcono dwie 15-latki. Wszystko nagrywali smartfonami

Dwie piętnastolatki miały zostać zgwałcone przez ośmiu obcokrajowców w willi, do której zaproszono je na imprezę. Do zdarzenia doszło 7 września we włoskiej Materze. Ofiary to obywatelki Wielkiej Brytanii.

Policja aresztowała czterech podejrzanych, wobec trzech zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, trwa poszukiwanie ósmego sprawcy. Na liście potencjalnych sprawców znalazło się dwóch raperów – Red Michael i Meu Deus, czyli Michele Leone oraz Egidio Andriulli. Jeden z nich jest synem policjanta.

Jak informuje “Corriere della Sera” o udział w grupowym gwałcie podejrzani są: 21-letni Alessandro Zuccaro, 19-letni Giuseppe Gargano, 23-letni Michele Masiello i 22-letni Alberto Lopatriello. Wszyscy trafili do aresztu.

Michele Leone oraz Egidio Andriulli, czyli raperzy Red Michael i Meu Deus, również znajdują się na tej liście, ale po przesłuchaniu, postanowiono, że mogą przebywać na wolności. Ojciec jednego z nich ma być policjantem. Personalia siódmego podejrzanego nie są znana. Wciąż trwają poszukiwania ósmego. Michele Leone i Egidio Andriulli są znani z wykonywania piosenek, których teksty są pełne fraz o przemocy wobec kobiet. W jednej rapują: “S***o rozpinaj mi pasek”.
Michele Leone i Egidio Andriulli są znani z wykonywania piosenek, których teksty są pełne fraz o przemocy wobec kobiet.

15-letnie Brytyjki zgłosiły się na policję w Materze 7 września około godziny 3:00. Powiedziały, że uczestniczyły w imprezie, którą zorganizowano w jednej z wilii. Po północy kilku mężczyzn wyprowadziło siłą jedną z nastolatek do ogrodu. Gdy jej koleżanka to spostrzegła, poszła za nią. Ją także sprawcy mieli przemocą zaciągnąć na tył domu w ciemne miejsce. Tam nastolatki pobito i brutalnie zgwałcono. Niektórzy mieli wszystko nagrywać telefonami.

Policja zawiozła dziewczyny do szpitala, gdzie je przesłuchano. Badania wykazały, że miały w organizmie narkotyki. Nastolatki twierdzą, że substancje musiały zostać wrzucone do ich drinków.

źródło: Corriere della Sera, Fakt24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Do NOT follow this link or you will be banned from the site!