Najniebezpieczniejsi przestępcy seksualni na celowniku Europolu

Średnio co 2 minuty policje w Europie przyjmują zawiadomienie o zgwałceniu, przemocy seksualnej lub molestowaniu. Każdy może stać się ofiarą seksualnej napaści, choć najczęściej są to kobiety i dzieci. Uruchomiona właśnie w 19 krajach Europy kampania medialna, ma zwrócić uwagę na sprawców brutalnych napaści seksualnych. Wśród ściganych jest też obywatel Polski. Liczymy na pomoc obywateli.

Z danych statystycznych wynika, że co 2 minuty w Europie dochodzi do przestępstwa seksualnego, którego ofiarami są zarówno kobiety, jak i mężczyźni oraz dzieci. Tak mówią oficjalne dane opierające się na zgłoszeniach przyjmowanych przez Policję. Zatem faktyczna liczba tego typu przestępstw może być zdecydowanie większa. Wielu przestępcom seksualnym udało się wymknąć organom ścigania lub wymiaru sprawiedliwości i aktualnie ukrywają się w różnych krajach na terenie całej Europy. To może być osoba mieszkająca nieopodal, w sąsiedztwie, ktoś kogo spotykamy w sklepie czy na przystanku autobusowym. Dlatego też EUROPOL współpracując z ENFAST stworzył kampanię medialną, podczas której w europejskich środkach masowego przekazu publikowane będą wizerunki 19 najbardziej poszukiwanych przestępców seksualnych Europy. Wśród nich jest też Polak.

Nie ma czasu do stracenia, pomóż  złapać ściganych!

Kiedy czytasz ten tekst, gdzieś w Europie zgłaszane jest kolejne przestępstwo seksualne. Nie marnujmy więcej czasu!

Jeżeli rozpoznajesz któregokolwiek z tych seksualnych napastników, możesz pomóc Europie stać się bezpieczniejszą. Wśród ściganych jest także Polak: Dariusz Ziółkowski, skazany za popełnienie licznych przestępstw seksualnych. W maju 2018 roku został za nim wydany list gończy opublikowany na stronach Interpolu. Wszystkie osoby, które mają jakąkolwiek wiedzę na temat miejsca jego przebywania proszone są o kontakt z najbliższą jednostką Policji lub wypełnienie formularza dostępnego na stronie eumostwanted.eu.  Policja gwarantuje anonimowość.

KGP

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*