Zabili kolegę w czasie libacji upiekli jego zwłoki i jedli

Wkrótce odbędzie się rozprawa podejrzanych o zabicie  i zjedzenie znajomego.   Sprawa dotyczy zbrodni, do której miało dojść 18 lat temu. Do tej pory nie ustalono jednak, kto był ofiarą, nie znaleziono też ciała. Wszystko miało się wydarzyć w miejscowości Łasko (woj. zachodniopomorskie).

 Zdaniem prokuratury zabili go „ze szczególnym okrucieństwem”, a potem odcięli części jego ciała, upiekli i częściowo zjedli. Trzej mężczyźni mieli umówić się ze swoim wspólnym znajomym. Po kilku piwach mieli pójść z nim do lasu, zamordować poprzez poderżnięcie gardła, a mięso usmażyć nad ogniskiem. Gdzie jest reszta ciała? Nie wiadomo. Policja długo szukała szczątków, ale ich nie znaleziono. Zabójcą miał być nieżyjący już Zbigniew B.

Jeden z mężczyzn zmarł przed rozpoczęciem śledztwa. Czterej podejrzani  byli  w areszcie od października 2017 r. W kwietniu 2019 roku szczeciński sąd wypuścił trzech z nich, ale prokuratura odwołała się od tej decyzji i uchylił ją inny skład sędziowski.

– Mamy tutaj do czynienia z “ohydną zbrodnią”. Pewne też bulwersujące społeczeństwo fakty nastąpiły już po popełnieniu zbrodni zabójstwa, chodzi bowiem o kanibalizm. Trzeba też pamiętać, czemu miało to służyć – jedzenie szczątków ludzkich miało służyć temu, żeby każdą z osób, które były zamieszane w to zdarzenie – nie mówię, że brały w nim udział – na przyszłość przymusić do milczenia. I to chyba się po części udało – powiedział  sędzia Andrzej Olszewski  z Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Czterech mężczyzn zatrzymano w listopadzie 2017 r. Niewiele wiadomo o tej przerażającej zbrodni. Ofiara i jej oprawcy znali się. Brali udział we wspólnej imprezie. Nie wiadomo, dlaczego zabili znajomego, ani dlaczego postanowili zjeść części jego ciała. Zgodnie z Kodeksem karnym kanibalizm traktowany jest jako znieważenie zwłok, za co grozi grzywna, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności do 2 lat.

– Mężczyźni zostali oskarżeni o zabójstwo człowieka ze szczególnym okrucieństwem, znieważenie i ograbienie zwłok – mówi sędzia Lidia Wieliczek, rzecznik gorzowskiego sądu okręgowego w rozmowie z poscigi.pl.

eps

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*