Pół roku trzymała w szafie skrajnie wygłodzone niemowlę

Media obiegło zdjęcia zagłodzonej półrocznej dziewczynki z Karpińska w Rosji. Jak informowała rosyjska prasa, dziecko znaleziono ukryte w szafie.

Jak ustalił wówczas „Moskowskij Komsomolec” 37-letnia kobieta o imieniu Julia urodziła trzecie dziecko w kwietniu. Poród miał miejsce w domu, a Rosjanka nigdzie nie zgłosiła tego faktu. Podczas ciąży nie chodziła do ginekologa, więc w rejestrach medycznych nie było informacji o tym, że spodziewa się dziecka.

Przed rozwiązaniem Julia, wysłała 12-letniego syna i 3-letnią córkę do babci, a gdy wrócili, powiedziała im, że to dziecko przyjaciółki, którym będzie się przez jakiś czas opiekować.

Po pół roku niemowlę przypadkiem znalazły przyjaciółki Julii, które wpadły do niej niespodziewanie, chcąc skorzystać z toalety. 37-latka długo nie chciała otworzyć, ale w końcu wpuściła je do środka.

Koleżanki namówiły ją także na kilka drinków w jej mieszkaniu. W pewnym momencie przez rozmowę pań zaczęły przebijać się dziwne odgłosy przypominające miauczenie. Po chwili znajome Julii uświadomiły sobie, że to kwilenie dziecka i zapytały ją, czy w domu jest niemowlę. Ta odparła, że dźwięki wydaje bardzo realistycznie wyglądająca i brzmiąca lalka. Kobiety nie uwierzyły i postanowiły sprawdzić, czy Julia mówi prawdę.

Jedna z nich wyciągnęła koleżankę na papierosa, a druga, pod pozorem udania się do toalety, zaczęła przeszukiwać mieszkanie, aż dodarła do szafy. Kiedy ją otworzyła, zamarła. W środku, w torbie gimnastycznej znajdowała się skrajnie wygłodzone niemowlę!

Przyparta do muru Julia przyznała, że dziecko jest jej. Przekonywała przy tym, że dziewczynka nie mieszkała cały czas w szafie. Przyjaciółki nie zgodziły się na oddanie jej maleństwa i zawiadomiły odpowiednie służby.

Niemowlę trafiło do szpitala, gdzie otoczono je troskliwą opieką. Jak poinformował sekretarz prasowy Ministerstwa Zdrowia Regionu Swierdłowskiego, Konstantin Szestakow, dziewczynka przytyła. Obecnie waży 5400 gramów. Jest aktywna, gaworzy i bawi się zabawkami.

„Moskowskij Komsomolec” dowiedział się, że przeżyła dzięki 12-letniemu braciszkowi. Potajemnie karmił ją miksturą podaną strzykawką, o czym przeczytał w internecie. Potem dawał siostrzyczce herbatniki nasączone mlekiem. Chłopiec nikomu nie powiedział o dziecku, bo matka kategorycznie tego zabroniła.

Jednak wygląda na to, że wiele osób wiedziało o dziecku. Do tego grona należy mąż 37-latki, który opuścił ją w styczniu, a więc gdy była już w ciąży. Także teść kobiety, który przyjechał odwiedzić wnuki, widział dziewczynkę. Julia miała mu powiedzieć, że tylko się nią opiekuje.

Nie wiadomo, co kierowało 37-latką, że postąpiła w ten sposób. Do niedawna cieszyła się dobrą opinią. Dbała o pozostałe dzieci i pracowała jako ekonomistka. Nie miała przy tym łatwo, bo mąż lubił zaglądać do kieliszka. W końcu ją zostawił. W Karpińsku plotkują, że powodem tego była niewierność Julii. Mężczyzna miał przy tym wyrzec się trzeciego dziecka, bo rzekomo uznał, że nie jest jego. Podobno zakwestionował także ojcostwo starszej córki.

Po rozpadzie związku Julia zaczęła chodzić na dyskoteki, a maleństwem opiekował się jej syn. Teraz 37-latka znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Lokalny komitet śledczy uznał, że należy ją poddać obserwacji, która wykaże, czy matka ma problemy psychiczne.

źródło: „Moskowskij Komsomolec”, Fakt24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*