Kto zabił Iwonę Wieczorek? (FILM)

Gdy ponad 10 lat temu, rankiem 17 lipca 2010 roku, zaginęła w Gdańsku 19-letnia Iwona Wieczorek, wszyscy zastanawialiśmy się co się z nią stało. Mało kto dopuszczał do siebie myśl, że Iwona może nie żyć.  Zapewne gdzieś wyjechała i ułożyła sobie życie –  tego typu wersja była jednak na rękę mordercom.

W momencie, gdy zacząłem prowadzić swoje dziennikarskie śledztwo w tej sprawie, a więc około 2016 roku, wiedziałem, że Iwona Wieczorek nie żyje. Problemem było na początku ustalenie sprawców i motywu zbrodni. Brałem pod uwagę różne wersje. Wówczas zacząłem sobie zadawać pytanie, kto zabił Iwoną Wieczorek?

Dopiero pracując nad książką „Co się stało z Iwoną Wieczorek”, przeglądając skrupulatnie akta sprawy, rozmawiając z uczestnikami tamtych wydarzeń natrafiłem na tropy, które moim zdaniem wkrótce się potwierdzą.

Podczas przeprowadzonego 14 listopada seansu hipnotycznego Małgorzata Gaś – medium a zarazem psycholog, nawiązała kontakt z Iwoną Wieczorek,  a także z innymi osobami z jej kręgu. Informacje, jakie wówczas uzyskaliśmy, utwierdzają mnie w przekonaniu, że idziemy dobrym śladem. W ciągu kilku godzin dostaliśmy bardzo czytelny przekaz tego  co się zdarzyło, w tym wiedzę o osobach, które brały w tym udział. Wiemy, kto ma wiedzę o zbrodni i kryje sprawców oraz z jakich powodów to robi.

 Iwona Wieczorek określiła dokładnie sprawców, podała ich imiona, opisała ubrania, samochód.  Pokazała nam drogę do miejsca, w którym ukryto jej ciało. Jednak ten opis wymaga bardzo drobiazgowej analizy. Gdyż nie podała nam adresu  typu: ulica Piękna nr 30. Iwona opisała  jedynie drogę, która prowadzi do miejsca, gdzie ukryto jej ciało. Opisała niektóre budynki oraz obiekty znajdujące się w pobliżu jej mogiły. To relacja osoby nieprzytomnej, a właściwie martwej, która leży na tylnym siedzeniu samochodu.

Z tej perspektywy opisuje nam drogę do miejsca, w którym została pogrzebana. Przekazała nam też szereg innych informacji na temat sprawców  ich motywów oraz osób, które wiedzą co się wydarzyły, lecz ukrywają to w zamian za korzyści materialne.

Iwona jest udręczona duchowo, męczy się, chciałby zostać pochowana,  jej dusza pragnie zaznać spokoju. Prosiła nas abyśmy ją odnaleźć i doprowadzili do jej pochówku. Zwracała się  też do bliskich sobie osób. Nie będę informować, jaki to był przekaz. Słowa skierowane do bliskich zostały przekazane przez mnie mamie Iwony.

Niektórzy zapewne zapytają, skoro wiadomo kto to zrobił, to dlaczego te osoby nie są jeszcze aresztowane? Ja nie posiadam takich możliwości, żeby kogokolwiek zatrzymać. Myślę, że śledczy mają także sporą wiedzę operacyjną.  Jednak ze względu na brak ciała, trudno byłoby w procesie sądowym wykazać winę konkretnych osób. Jednak procesy poszlakowe też się zdarzają i zapadają podczas nich wyroki skazujące.  Tak było między innymi w sprawie zabójcy Joanny Gibner, której ciało odnaleźliśmy 26 maja tego roku.

Seans, w którym brałem udział wraz Małgorzatą Gaś oraz Aldoną Błaszczyk-Szostak, dostarczył istotnych informacji i pomoże w zakończeniu tej sprawy. Korzystaliśmy w trakcie seansu z osobistych rzeczy Iwony Wieczorek oraz łączyliśmy się z nią, a także z kilkoma innymi osobami, które posiadają wiedzę na temat tego co wydarzyło się 17 lipca 2010 roku oraz w kolejnych dniach.

 Sprawa  stopniowo zbliża się do końca. Mam nadzieję, że pomoże w tym wydarzenie, które planujemy 31 stycznia 2021 roku, i o co prosiła nas Iwona. Wypełnimy jej wolę. To ostatnie publiczne informacje na temat seansu. Teraz przystępujemy do działania.

Janusz Szostak

ZAKAZ UŻYWANIA TREŚCI ZAWARTYCH W ARTYKULE W TZW. PODCASTACH

13 Komentarzy

  1. Szczerze powiedziawszy to trochę przypominają mi się słowa “Niewiernego” Tomasza – póki nie zobaczę, to nie uwierzę… Nie żebym chciał zobaczyć ciało, mi chodzi o potwierdzenie tego przekazu w jeden możliwy sposób – w znalezieniu ciała – serio, bardzo trzymam z was kciuki, żeby to było możliwe, ale szczerze w to wątpię, jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by w jakimś seansie zmarły wskazał, lub doprowadził do odkrycia miejsca, gdzie zostało ukryte jego ciało. Więc jak dla mnie ten seans jest niewiarygodny.

  2. Hipniza regresyjna jest jedna z jakiech są mozliwe z polaczeniem sie ze zmarłą. Jestem przekona że dzięki temu zostan7e wyjaśniona sprawa. I Pamiętaj trzeba ze minęło 10 lat i jest wiele więcej możliwości do ułatwień I badań. Jestem przekonana o tym I wierzę w hipnozę regresyjną…nawet bardzo

  3. Sprawdziłam, że jest wieś w pomorskim w powiecie Wejherowskim Perlino. Jest tam jezioro Choczewskie, więc są tereny pidmokłe

  4. Proszę nie wątpić w mozliwości niektórych ludzi, a szczególnie tych, którzy mają zdolności widzenia pozazmysłowego. Sa tez i tacy, którzy potrafią zmieniać postrzeganie innych. Sam się o tym przekonałem kilkukrotnie. Zatem ten seans może być pomocny, ale może też dotyczyć innej osoby. Ja bym sprawdził takie informacje. Wiem tylko tyle, że prawdopodobnie jest to miejsce przy drodze w kierunku Warszawy i przecinającego do niego przepustu lub drobi po lewej stronie.

  5. Oczywiście, że istnieją osoby które są mediami, istnieje metoda regresji hipnotycznej i inne. Śp. Czesław Rymuszko były red. naczelny Nieznanego Świata przekazuje jak “tam” jest kontaktując się za pośrednictwem swoich przyjaciół za życia i to jest publikowane w obecnych numerach “NŚ”. Mnóstwo informacji na ten temat jest w książce “Niezwykli Detektywi. Wykorzystanie zdolności nadprzyrodzonych w wykrywaniu zbrodni” Autorzy Jenny Randeles i Peter Hough. Wyd. Muza SA. W-wa 2002. Pytanie jest co do tego eksperymentu. Skoro rzecz została już ujawniona czy mordercy nie będą chcieli wydobyć ciało i n.p. je spalić ? Lepiej nic nie mówić w mediach. I pytanie: dlaczego dopiero 10 lat potem ???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*