ARCHIWUM X: Kto oskórował studentkę z Krakowa?

Archiwum X nie odpuszcza sprawy oskórowanej studentki z Krakowa. Lata płyną ale krakowskie Archiwum X nadal pracuje w sprawie bestialskiego zabójstwa studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego Katarzyny Zowady.

Przeszukanie koryta Wisły w Krakowie to kolejny etap pracy śledczych. Do Krakowa zostali ściągnięci płetwonurkowie, ci sami, którzy mało skutecznie w Poznaniu przeczesywali Wartę, gdzie mogły się znajdować zwłoki Ewy Tylman. Tym razem wyposażeni w sonary i bezzałogowe pojazdy podwodne badali Wisłę od Wawelu do stopnia wodnego w Krakowie na Dąbiu. Tym razem też nic nie znaleźli.

To właśnie tutaj w styczniu 2009 roku na śrubie pchacza barek „Łoś” nawinęła
się ludzka skóra. Policja potrzebowała trochę czasu, by ustalić, że to skóra poszukiwanej jako zaginiona studentki Katarzyny Zowady. Psychopata zadał sobie dużo trudu, by z chirurgiczną dokładnością ściąć skórę z ciała 23-letniej dziewczyny.
Zrobił z niej coś na wzór kaftanu, który mógł włożyć na siebie. Autor tego
tekstu, jako pierwszy dziennikarz nagłośnił sprawę. Krakowska prokuratura ustami swej ówczesnej rzeczniczki prasowej Małgorzaty Wilkosz-Śliwy zaprzeczała wcześniej, że taka sprawa w ogóle istnieje. Dopiero w dniu publikacji tekstu zwołała konferencję prasową i potwierdziła moją informację. Dlaczego zabójca wyrzucił skórę studentki?

  – Pewnie nie był zadowolony ze swojego dzieła, dlatego wyrzucił skórę do rzeki – podejrzewa oficer krakowskiego Archiwum X. Podczas tamtejszego   śledztwa policja znalazła w Wiśle prawą nogę studentki. I tylko tyle. Pomimo poszukiwań samego ciała nie udało się znaleźć. Znaleziono jedynie fragmenty ubrania dziewczyny. Mimo upływu 18 lat policjanci z Archiwum X nadal pracują nad tą sprawą. Wychodzi na jaw, że pod uwagę jest brany pod uwagę motyw seksualny i że zabójców mogło być kilku.

Poproszony o pomoc portugalski specjalista z zakresu medycyny sądowej
stwierdził, że studentka była torturowana a jej oprawca trenował sztuki walki.
Katarzyna Zowada była obiektem, na którym się wyżywał. Zrobił to skutecznie i z niezwykłym okrucieństwem. Póki co jest nadal na wolności. Pod warunkiem, że jeszcze żyje. Ta makabryczna historia nadal czeka na wyjaśnienie.

-Za śmiercią dziewczyny stoi ktoś z uczelni – już dawno wieszczył w rozmowie z autorem tego tekstu Krzysztof Jackowski, słynny jasnowidz z Człuchowa.

Mirosław Koźmin

REPORTAŻ NA TEN TEMAT

1 Komentarz

  1. Warto zadać pytanie czy zaginięcia informatyków na nazwiska z pierwszą literą „K” oraz dwóch kobiet w okularach to sprawka tego samego człowieka. Bo jeżeli nie, to w Krakowie jest co najmniej dwóch jak nie trzech nie ujętych seryjnych zabójców. I to powinno martwić.

    Oskórowana studentka jak twierdzą eksperci miała być potrącona przez pojazd lub upaść z wysokości ( ślad na pośladku który podobno był jedyną częścią ciała ofiary oprócz skóry oraz swetra jakie odnaleźli śledczy).

    O zgrozo dwie kobiety w okularach również były uszkodzone ( jak wspomniano… połamane).
    Telefony obu kobiet logowały się w okolicy Zakrzówka co nie zapewne jest przypadkowe.

    Zabójca albo pobił kobiety lub przejechał pojazdem.
    Jedną z nich znaleziono w zbiorniku w Zakrzówku a drugą w okolicy Krakowa ( nie wykluczone że sprawca znał to miejsce, wychował się tam lub ma tam rodzinę lub kogoś często odwiedzał).
    Sprawcy wybierają miejsca które znają i czują się tam bezpiecznie.

    Swego czasu zniknęło w Krakowie kilku informatyków. Najbardziej zagadkowe było zaginięcie Pawła K. Po trzech latach znaleziono go zakopanego płytko w ziemi na obrzeżach Krakowa.
    Ale zawiniętego w dywan i połamanego ( jak wyczytałem w mediach).

    Dziwny zbieg okoliczności, studentka oskórowana rzekomo miała wypadek komunikacyjny lub z bardzo wysoka upadła co mało jest wiarygodne aby nikt takiego lotu i upadku nie zauważył.
    Dwie kobiety w okularach połamane jak i informatyk Paweł K. ( innych informatyków utopiono w zbiornikach wodnych… dlaczego Pawła nie… może sprawca uczy się i nie chce być złapany ??? ).

    W pewnym mieście ( o ile nie w Krakowie) monitoring nagrał pewnego kierowcę który goni pieszego samochodem… wyraźnie widać że nie chodzi tylko o nastraszenie. Czy ofiary Krakowskiego zabójcy natknęły się na kierowcę zabójcę ?

    W 2008r. we Francji rozpoczął się proces seryjnego zabójcy który aktywny był ok. 40 lat.
    W pewnym etapie swojej działalności zabijał co pół roku.

    Od 2008 r. w Krakowie dzieją się dziwne rzeczy, znikają kobiety w okularach, informatycy a wszystko dzieje się niemal w co półrocznych odstępach.

    Kuśnierza Krakowskiego posądza się o działanie na tle seksualnym.
    Ale co jeżeli on jest tylko naśladowcą ?

    Naśladuje seryjnych zabójców, zagranicznych, prawdziwych i jak by też fikcyjnych;

    – ED GEYNA kojarzonego z filmem milczenie owiec który robił dziwne rzeczy z ofiarami i ich częściami np. wycinał sutki, robił ubrania z ludzkiej skóry i tp. ( kuśnierz Krakowski wyciął sutki ofiary, zdjął z niej skórę oraz wyciął z koszuli kwadraciki, po czym skórę wyrzucił jak i szczątki ofiary co nie jest logiczne, przecięty gorset ofiary może być wynikiem uszkodzeń po przejechaniu podwoziem pojazdu po ofierze… stosowne badania mogą to potwierdzić lub wykluczyć, ewentualnie jest to wynik nie zadowolenia sprawcy z wykonanego dzieła).
    Warto nadmienić iż jeden filmowy bohater wycinał kwadraciki z koszul ofiar ( chyba też prawdziwy seryjny Ed Geyn) co sugeruje iż Polski Kuśnierz może być ich naśladowcą… i tylko naśladowcą
    który chce zabijać ale nie jest kreatywny więc naśladuje bo też wyciął kwadraciki z koszuli ofiary.

    – Seryjnego zabójcy z U.S.A. który pozostawia swoje ofiary w rzece, był też film z Brusem Willisem
    z seryjnym w tle ( w tym wypadku informatyków w Krakowie pozostawiano w zbiornikach wodnych i jednej kobiety w okularach … nie wykluczone że były by tam dwie ale spłoszono zabójce i jedną zakopał w okolicy Krakowa gdzie sam mieszkał lub ktoś z jego rodziny ewentualnie znajomych).

    – Seryjnego zabójcy zwanego Ogr z Arden który mordował co pół roku… ( w pewnym etapie morderczej działalności).

    W działaniu kuśnierza oraz zabójcy kobiet w okularach i informatyków brak jakiejkolwiek logiki.
    Nie okradano ofiar, nie znały się, nic ich nie łączy.
    Ale rzuca się w oczy chęć naśladownictwa i nienawiści. Ktoś nienawidzi informatyków i kobiet w okularach. Ofiary nie są przypadkowe ale nie są z otoczenia zabójcy… i spotyka je nie planując.
    Nie jest przypadkiem zaś że sprawca jest mobilny, zna miasto, łamie ofiary ( być może biciem lub pojazdem), nie znosi informatyków oraz kobiet z krótkimi włosami w okularach.

    Nie wykluczone więc że może świadczyć usługi na terenie Krakowa, jeździ służbowym pojazdem lub prywatnym ( mały dostawczak, był w stanie przewieźć ciało Pawła K. zawinąć w dywan i zakopać i nie wykluczone że zaraz po zabójstwie). Albo jest niedoszłym informatykiem albo drukarzem który stracił pracę przez informatyków lub jakiś informatyk wyrządził mu wielką krzywdę ( np. poderwał lub odbił dziewczynę która nosiła okulary).

    W najgorszym wypadku w Krakowie jest co najmniej trzech seryjnych zabójców.
    Na razie ucichli bo było głośno o zbrodniach ale mogli przenieść się do innego miasta lub czasem dokonują zbrodni gdzie indziej ale dokładniej. Zaginionych nagle nie brakuje w Polsce.

    Zastanawia jednak czy sprawca dział sam czy w wsparciu innej osoby. O ile z kobietami poradzić mógł sobie sam, to z informatykami mogło być trudniej. Zatem czy sprawca rzeczywiście znał sztuki walki czy używał obezwładniaczy np. paralizatora, gazu, chloroformu itp. ?

    Szukano taksówkarza ale czy zwrócono uwagę na kogoś kto czasami tylko nie formalnie dorabiał
    za kogoś na taksówce lub jeździł samochodem oklejonym reklamami który można było pomylić z taksówką i o czym doskonale wiedział zabójca i to wykorzystywał ?
    Paweł K. szukał taksówki i znikł w centrum miasta… kobiety w okularach też mogły napatoczyć się na taksówkę.

    Czasem synowie pomagają ojcom na taksówce, wujkom ktoś z rodziny lub koledzy kolegom, wielu jeździło na taxi nie legalnie… i trudno to ustalić bo nikt do tego oficjalnie się nie przyzna co może utrudniać znalezienie sprawcy zabójstw. Jeżeli sprawca był taksówkarzem nie musiał jeździć formalnie lub znany jest kolegom ale nie kojarzony z impulsywnych zachowań więc i nie wskazany jako dziwny a mamy podobno do czynienia z nie groźnym dziwakiem ( rozumowanie indukcyjne które nie zawsze się sprawdza w U.S.A.).

    Ale nie tylko taksówkarze znają topografię miast. Znają ją min. także kurierzy, dostawcy, osoby świadczące usługi np. przeprowadzki lub serwisowe lub ogólnobudowlane czy remontowe.

    Zabójca oskórowanej studentki rzekomo pozostawił ślady w postaci farby. Artysta malarz ? Drukarz ? Malarz pokojowy czy lakiernik samochodowy ?
    Sugerowano artystę malarza. Zamordowani informatycy bywali w barze drukarnia a czy tam bywał zabójca ?
    Gdyby był drukarzem miał by powody nienawidzić informatyków, odbierali chleb tradycyjnym drukarzom dzięki postępowi techniki i informatyzacji. Zabójca miałby powody nienawidzić informatyków ale czy wszystkich. Może istotny jest rocznik. Czy zabójca informatyków był w wieku ofiar i mścił się że nie ukończył studiów informatycznych lub na wysokim poziomie co by sugerowało zawiść ?
    Jeżeli artysta to Katarzyna Z. oskórowana studentka bywała na placu przy wierzy, czy tam zabójca sprzedawał obrazy ?
    A może malarz pokojowy i świadczył usługi ogólnobudowlane lub remontowe lub przeprowadzki bo skąd wziął dywan zabójca informatyka Pawła K. ? Ślady farby jakie są podobno w posiadaniu Policji mogą wskazać sprawcę w oparciu o inne ważne dane.

    Więc ilu jest zabójców, jeden czy trzech ?
    Miejsca zabójstw i ukrycia ciał ofiar mogą doprowadzić do sprawcy jak też logowania telefonów w miejscach w których znikały ofiary i odnajdywano ich ciała. W miastach logowania są z dokładnością do 50 metrów więc osób do przesiania nie jest tak dużo jak sprawdzenie całego miasta. Jeżeli zabójca lub zabójcy ( oskórowanej studentki, kobiet w okularach, informatyków) mał/mieli telefon, to ten sam telefon logował się w tych samych miejscach, kwestia tylko czy Policja jest w stanie wyselekcjonować go z pośród wielu innych ?

    Zbrodnie są nie logiczne i bez motywu co je łączy ale czy słusznie ?
    Jest to naśladownictwo seryjnych, zbrodnie z chęci zabijania czy poczucie krzywdy, nienawiści lub zawiści ?
    Ofiary i miejsca ich ukrycia często choć martwe to mówią o swoich sprawcach ale czy słuchano ofiar w tych sprawach ( przenośnia)?

    Sprawca miał samochód i dużo czasu aby jeździć po mieście i szukać ofiar i miejsc ukrycia ciał ofiar. Kto ma taki zawód lub kim może być zabójca który zna miasto, dużo jeździ i gdzie może mieszkać ? Taksówkarz, osoba jeżdżąca nie legalnie na taksówce, ktoś kto miał pojazd oklejony reklamami i wiedział że to wprowadza w błąd klientów taksówek , może serwisant lub ktoś kto świadczy usługi remontowo budowlane lub transportowe ( np. przeprowadzki). Na kuriera chyba nie wygląda bo to praca dzienna a sprawca działał też w nocy i pewnie przy okazji innych zadań mordował bo śpieszył się i chyba nie planował swoich czynów co nie znaczy że nie myślał o zabijaniu… np. rozjeżdżając samochodem.

    Wszystkie ofiary jak by łączy po części południowo zachodnia część Krakowa w bliskim położeniu od Wisły między progami rzecznymi.
    Bar DRUKARNIA gdzie bywali informatycy, w okolicy też porzucano szczątki oskórowanej studentki, tam też zaginęły kobiety w okularach ( obie logowały się przy Zakrzówku).
    To zbieg okoliczności czy słuszna wskazówka ? Niektórych informatyków wrzucono chyba w okolicy DRUKARNI.

    Czy sprawca jest kreatywny czy tylko nie udolnym naśladowcą ale niezwykle nie bezpiecznym ?

    Sugerowano iż zabójcą oskórowanej studentki to ktoś ze studiów. Ale czy to właściwa teoria ?
    Myślę że akurat w kwestii Kasi Z. jakakolwiek znajomość z kimś ze studiów ( student, wykładowca) rzuciła by się w oczy wścibskim i przenikliwym studentom jak i wykładowcom.
    Czy wnikliwie rozpytano wszystkich ? Zatem Kasia mogła być przypadkową ofiarą swego oprawcy
    lub poznała go w okolicy placu Maryjnego w Krakowie. Ewentualnie w kinie lub księgarni…
    niektóre były też na placu gdzie bywała Kasia Z.

    Jeżeli zabójca Kasi Z. lubi naśladować to i lubi książki oraz filmy o zabijaniu i seryjnych,
    zabójcach, nie wykluczone też że chętnie chodzi do kina na filmy o seryjnych także obecnie… jeżeli jeszcze żyje. Być może właśnie w kinie lub księgarni spotkał Kasię lub jadąc sobie samochodem najechał na nią bo tak chciał. Czy tak było i czy też mogło tak być z informatykami z Krakowa ? …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*