Patryk zabił Dominikę, bo nie chciała z nim już być

Zdaniem prokuratory 28-letni Patryk G. (28 l.) wszystko dokładnie sobie zaplanował. Oddał swoją córeczkę pod opiekę teściów, żeby w spokoju rozprawić się z jej matką. Przewrócił 25-letnią  Dominikę na podłogę i zaczął dusić, a kiedy przerażona kobieta zaczęła się podnosić, chwycił za nóż i zadał ciosy w samo serce. Zabił, bo uznał, że jeśli ukochana nie chce być z nim, nie będzie z nikim innym.

Do tragedii doszło 5 grudnia w Kozienicach. To tam mieszkała para z czteroletnim dzieckiem.  Patryk pojechał do pracy za granicę. Wrócił na początku pandemii. I właśnie wtedy w tym związku coś zaczęło się psuć. Patryk G. wyprowadził się z domu. Wpadał tylko na krótkie odwiedziny. Podobnie było w ubiegły piątek. Po popołudniu zabrał córeczkę i zawiózł do teściów. Tak jakby chciał mieć puste mieszkanie, by zrealizować swoje plany.

Po dokonaniu zbrodnie Patryk G. wsiadł do swojego auta i próbował uciec za granicę.

Policjanci z Kozienic natychmiast  rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Następnego dnia na drodze S7 zatrzymano 28-latka. Do zatrzymania mężczyzny doszło na krajowej S7 kilka kilometrów za węzłem Elbląg Zachód w stronę Gdańska. 28-latek nie zatrzymał się do kontroli drogowej, wówczas policjanci rozpoczęli pościg. Podczas próby zatrzymania przez Policję, 28-latek kierujący volvo zderzył się z jednym z radiowozów. Kilkaset metrów dalej mężczyzna uderzył w tył lawety, z której spadł samochód na pojazd poszukiwanego mężczyzny. Laweta uderzyła jeszcze w auto jadące przed nią. W sumie w kolizji brały udział 4 samochody. Na szczęście nikt z uczestników nie został ranny.  Trafił do celi, gdzie nieudolnie próbował popełnić samobójstwo.

Mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa, usłyszał zarzut zabójstwa. Grozi mu nawet dożywotnie więzienie.

eps,Fakt24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*