18-latka zabiła własne dziecko, bo nie wiedziała, kto jest ojcem. Sąd potraktował ją ulgowo

W lipcu 2018 roku 18-letnia suwalczanka Aleksandra G. urodziła dziecko w mieszkaniu, po czym umieściła je w schowku pod wanną. Tam noworodek zmarł.

Rok później prokuratura oskarżyła Aleksandrę G. o zabójstwo, ale pod wpływem przebiegu porodu. Jednak takiej kwalifikacji czynu Sąd Okręgowy w Suwałkach nie uznał.

W czasie śledztwa 18-latka tłumaczyła, że nie wiedziała, kto jest ojcem maleństwa. Miała też obawiać się reakcji rodziny. W czasie zeznań podkreślała, że nie chciała zabić dziecka.   Aleksandra G. utrzymywała, że dziecko urodziło się martwe. Jej słowa podważył biegły, który nie miał wątpliwości, że chłopczyk urodził się żywy. Maleństwo mogło żyć. Przyczyną jego śmierci było uduszenie.

-Początkowo prokuratura oskarżyła Aleksandrę G. o dzieciobójstwo. Sąd Okręgowy w Suwałkach, po przeprowadzeniu przewodu sądowego i po wyjaśnieniu okoliczności tej sprawy doszedł do wniosku, że oskarżona powinna odpowiadać z przepisu surowszego, czyli za zabójstwo w trybie podstawowym – zabójstwo swojego nowo narodzonego dziecka – mówi sędzia Marcin Walczuk.

Od początku proces w tej sprawie rozpoczął się w listopadzie ubiegłego roku. Ostatecznie sąd uznał, że Aleksandra G. powinna odpowiadać za zabójstwo, ale złagodził jej karę.

-Biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, o których nie mogę mówić, bo postępowanie było prowadzone z wyłączeniem jawności, sąd uznał, że wobec młodocianej Aleksandry G. należy zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary i skazał ją na trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności. – dodaje sędzia Marcin Walczuk.

Wyrok nie jest prawomocny.

Obecnie 21-latka próbuje ułożyć sobie życie od nowa. Młoda kobieta jest zaręczona i niedawno urodziła córkę. Jednak miała problem z odebraniem dziecka ze szpitala. Pracownicy placówki bowiem rozpoznali kobietę i jej zbrodnię. Dopiero po otrzymaniu decyzji z sądu, w której zaznaczono, że 21-latka nie jest pozbawiona praw rodzicielskich, ani nie ma ich ograniczonych, wypisano dziecko ze szpitala.

Ze względu na malutką córkę Aleksandra będzie mogła wnioskować o odroczenie terminu odbycia kary, jeśli wyrok się uprawomocni.

źródło:Radio Białystok/Fakt24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*