Sprzedawca kurczaków zabił 2 osoby i chodzi wolny

Sąd w Katowicach skazał Rafała Pacynę na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabicie dwóch osób w 2005 roku. Mężczyzna nie trafił jednak do celi, gdyż zniknął przed wyrokiem skazującym. Od 2019 roku pozostaje nieuchwytny. Morderca Jadwigi S. (59 l.) i Tadeusza B. (47 l.) wciąż jest na wolności, od dwóch lat ukrywa się przed sprawiedliwością.

Do zbrodni doszło w noc sylwestrową w 2005 r. w kamienicy przy ul. Modrzejowskiej w Będzinie. Sprawca zamordował właścicielkę kamienicy. Zabił ją toporkiem do mięsa. W ten sam sposób pozbawił życia też dozorcę Tadeusza B., który najpewniej widział zbrodnię. Po wszystkim morderca podpalili budynek, by zatrzeć ślady.

W kamienicy Rafał Pacyna (wówczas 26 l.) prowadził lokal „O kurczę”. Od dłuższego zalegał z czynszem. Śledczy uznali, że to on jest sprawcą tej okrutnej zbrodni. 16 lat temu oskarżyli wraz z nim jego kolegę Mariusza Ż. (wówczas 27 l.).

Proces trwał wiele lat, a trzy razy Sąd Okręgowy w Katowicach wydawał wyroki w tej sprawie. Pierwszy w 2008 r. – skazał na dożywocie obu oskarżonych. W kolejnym wyroku z 2015 r. obu uznano za niewinnych i zwolniono z więzienia. W kolejnym wyroku w 2019 r. na dożywocie skazano tylko Pacynę, a Mariusza Ż. uniewinniono. Krótko przed jego ogłoszeniem Rafał Pacyna zniknął. Kolejny raz sprawa trafiła do sądu odwoławczego. Wyrok prawomocny w tym bardzo trudnym postępowaniu sądowym zapadł 19 lutego br.

Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że tylko Rafał Pacyna jest odpowiedzialny za te okrutne zbrodnie i skazał go w ubiegły piątek na dożywocie. Jaki miał motyw by zabić? W 2005 r. biznes, który prowadził w kamienicy zaczął się sypać. Sprzedaż kurczaków spadła z powodu panującej wówczas ptasiej grypy. Miał zaległości w czynszu. Był wkurzony na właścicielkę, że ciągle upomina się o kasę. “Dość dużo z nas zdarła i trzeba nią zrobić porządek ” – miał mówić w tamtym czasie. Tak przynajmniej zeznali świadkowie.

W listopadzie, czyli miesiąc przed zabójstwem ubezpieczył lokal od pożaru i włamania na 50 tys. zł. – Tylko on miał motyw – tak uznał sędzia Robert Kirejew, przewodniczący składu sędziowskiego w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach, ogłaszając wyrok dożywocia. Dowodem na to, że to on zabił dwie ofiary i podpalił miały być logowania jego telefonu w bliskiej okolicy kamienicy. To on przeprowadził też w dniu zabójstwa ostatnią rozmowę z Jadwigą S. ok. godz. 18.00. Biegli stwierdzili, że śmierć właścicielki i dozorcy mogła nastąpić między 18.00 a 20.00. Na miejscu zbrodni znaleziono też część metalowego toporka do mięsa (trzonek się spalił), który mógł być narzędziem zbrodni. Jednym z dowodów miały być też wymazane wcześniej inki do stron z materiałami pirotechnicznymi, które śledczy znaleźli w jego komputerze.

Sąd uniewinnił Mariusza Ż. uznając, że nie miał nic wspólnego z tą sprawą.

Rafał Pacyna (41 l.) od 2019 r. jest nieuchwytny. Zniknął przed ogłoszeniem wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach w 2019 r. Jest poszukiwany 2 listami gończymi.

źródło: Fakt24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*