Ciągnął kuzyna na lince za autem. Potem utopił go w stawie

Dawid T. (27 l.) skatował swojego kuzyna Bronisława D. (55 l.) do nieprzytomności, wrzucił do bagażnika i wywiózł do lasu. Tam założył mu pętlę na szyję i ciągnął za samochodem,  na koniec martwego wrzucił do sadzawki.

W Olsztynie rozpoczął się proces dotyczący zabójstwa, do którego doszło pod koniec czerwca 2020 roku we wsi Myśliki. 55-letni Bronisław D. został utopiony w stawie na polu kukurydzy. Prokuratura ustaliła, że wcześniej został dotkliwie pobity.

27-letni Dawid T. znał się z ofiarą. Kilka miesięcy wcześniej pobił 55-latka w jego własnym mieszkaniu. Sprawa trafiła do sądu, który zasądził zapłatę zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego w wysokości 2,5 tys. zł.

Dawid T. nie miał zamiaru wywiązać się z postanowienia sądu. Potrzebował jednak zaświadczenia, że przekazał panu Bronkowi pieniądze. Pod koniec czerwca pojechał do domu 55-latka razem z kolegą Piotrem S. Po przybyciu na miejsce zorientował się, że mężczyzna jest pijany, dlatego – jak twierdzi prokuratura – postanowił wyłudzić od niego oświadczenie dotyczące spłaty zadośćuczynienia.

55-latek został zaatakowany i pobity. Śledczy ustalili, że Dawid T. skrępował mu ręce, a potem wrzucił do bagażnika samochodu i jeździł z nim po wsi.

– Prokuratura ustaliła także, że Dawid T. miał ciągnąć za samochodem Bronisława D. na lince holowniczej przymocowanej do szyi pokrzywdzonego – przekazał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.

Na drodze w pobliżu miejscowości Wojny i Myśliki oskarżony zatrzymał pojazd i zaprowadził Bronisława D. do stawu znajdującego się na polu kukurydzy. Tam wepchnął go do wody.

– Zdaniem prokuratora oskarżony miał kilkukrotnie przytrzymywać pokrzywdzonemu głowę w wodzie, a następnie pozostawić nieprzytomnego pływającego głową w dół i nie dopuścić do udzielenia pomocy pokrzywdzonemu przez Piotra S. Przy czym temu ostatniemu oskarżony miał także grozić śmiercią, jeśli opowie komuś o tym, co się wydarzyło – poinformował rzecznik sądu.

W pierwszym dniu procesu Dawid T. nie przyznał się do zabójstwa pana Bronisława. Nie przyznał się też, że miał ciągnąć go na lince holowniczej za samochodem oraz grozić śmiercią Piotrowi S., świadkowi tej zbrodni. – Oskarżony odmówił złożenia wyjaśnień – dodał sędzia Dąbrowski-Żegalski.

źródło: Fakt24, PAP

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*