Amator dziewic

Przez kilka dni korespondowaliśmy – jako nastolatka – z mężczyzną, który na jednym z sochaczewskich portali poszukuje dziewic. Oferując za deflorację 10 tysięcy złotych. Nie przeszkadzało mu, że Sonia – tak się przedstawiliśmy – ma 14 lat.

 „Dziewictwo kupię, zapłacę dziewczynie, która będzie chciała przeżyć ze mną swój pierwszy raz. Cena 10 000 PLN” – zachęca dziewczyny w swoim anonsie. Jak sprawdziliśmy, nie była to jego pierwsza oferta tego typu. Wcześniej szukał „młodej dziewczyny do spotkań sponsorowanych”.  Facet najwyraźniej ma pieniądze, ale nie ma powodzenia u kobiet – stwierdziliśmy i postanowiliśmy sprawdzić, kim jest łowca dziewic.

Amator truskawek

Jako 14-letnia Sonia odpowiedzieliśmy na jego propozycję: „Zaciekawiła mnie Pana propozycja. Może nie ze względu na same pieniądze. Chodzi bardziej o spróbowanie nieznanego. Chociaż sama nie wiem… Jak pan to sobie wszystko wyobraża? Jak Pan wygląda, ile Pan ma lat? Sonia”- wysłaliśmy maila do defloratora.

Na odpowiedź nie trzeba był długo czekać: „Mam 36 lat szczupły chętnie wyślę fotkę. Wiem, że od tego pierwszego razu zależy Twoje dalsze życie sexualne dlatego chciałbym żeby to było miłe sympatyczne spotkanie z lampką szampana i truskawkami. Jestem delikatnym facetem i wiem jak to zrobić żebyśmy oboje czerpali z tego przyjemność. wyślij jak możesz swoją fotkę Ja wyślę swoją dopiero wieczorem jak będę w domu i napisz skąd jesteś? pozdrawiam Zibi”. – facet starał się być obleśnie romantyczny, co nie zrobiło na Soni wrażenia: „Nie lubię truskawek i szampana. Ale lubię jak jest sympatycznie. Tylko, że ja mam dopiero 14 lat. Chociaż może nie wyglądam na tyle a na więcej. A mieszkam w Sochaczewie. A gdzie to zrobimy? czekam na fotkę”.

Natrętny deflorator

Mimo, że art. 200. § 1. KK mówi: „Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom, albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”, to Zibiemu wiek Soni nie przeszkadzał. A nawet się ożywił. Zasypując ją mailami, a potem sms-ami: „Zaraz wyślę fotkę. Wyślij nr tel.”, „O której mogę zadzwonić?”, „Tylko chciałem ci coś powiedzieć”.

Odpisaliśmy natrętowi: „Teraz na lekcjach jestem. Wyślij fotkę, ale nie dzwoń”. On jednak nie ustępował: „Daj znać kiedy będziesz mogła rozmawiać, to ważne”, „Chcę porozmawiać”, „Witaj co u ciebie?”- słał sms-y, telefonował.

Ale, zdjęcie też przesłał. Około czterdziestoletni, łysiejący mężczyzna z drinkiem w dłoni, nie  wzbudził naszego zaufania. Zatem korespondencję oraz jego zdjęcie przekazaliśmy sochaczewskim policjantom. Facet tymczasem stawał się coraz bardziej natarczywy i nalegał na bezpośrednią rozmowę. W końcu telefon od niego odebrała jedna z redakcyjnych koleżanek, której głos nie bardzo przystaje do nastolatki.

– A, ile ty masz właściwie lat? – zapytał ją niepewnie amator rozdziewiczenia.

– Czternaście – odpowiedziała niskim głosem. Zapadła cisza w telefonie. Po namyśle, jakby się zorientował, że ktoś go wkręca, odpowiedział pospiesznie: – Nie jestem zainteresowany taką znajomością.

Nam też ulżyło, że facet się wycofał, bowiem stawał się nazbyt namolny. Tymczasem, jak ustaliliśmy poluje na inne nastolatki, oferując im pieniądze za seks.

Sprawą zajęły się prokuratura i policja w Sochaczewie.
MJ

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*